fot nr 1 Piotr Kostka

„KULMBACH 2017”

 

 

W tym roku Biennale w Kulmbach odbyło się wyjątkowo w zastępczej lokalizacji, przy browarze miejskim, a nie na rynku, remontowanym po budowie parkingu podziemnego (fot. Nr 1)

fot nr 2Pogoda nie dopisała, ale nie miało to większego wpływu na wystawców i gości. Charakterystyczny namiot jak zwykle pękał w szwach od wystawców i kolekcjonerów. Zabrakło jednak wystawców z Polski a ich miejsce zajęli Ukraińcy i Rosjanie. Zwiastowany przeze mnie koniec najpopularniejszej figurki w skali 1:32 (54 mm) już nadszedł. Poprawność i wychowanie antymilitarystyczne wpłynęło na zanik zabaw żołnierzykami. Stąd renomowane firmy zmieniają tę popularną skalę na większą, 1:30 (60mm). Figury trochę większe i bardziej okazałe dla kolekcjonerów, którzy figurki pamiętają z dzieciństwa. Następuje też powolna rewolucja w rzeźbie figurkowej. Sztandarowym przykładem są rzeźby firmy RPmodels z Portugalii, które od 2 lat zwyciężają złotym medalem na prestiżowych targach w Norymberdze. Wykonane metodą druku cyfrowego 3D,  pokazują, że cyfrowa obróbka pozwala na niemożliwe dotychczas detale, jak faktura materiału czy ścieg wełny w ubiorze ! (fot. Nr 2, 3). Dla utrzymania wysokiej jakości wykonania edytowane są jak drzeworyty tylko w określonej ilości tj. 200 egz.

W ramach targów odbył się także w Ratuszu konkurs malarstwa i rzeźby figurkowej rozgrywany w następujących konkurencjach: figurek płaskich (bardzo nadal popularnych w Niemczech a w tym roku przeżywającej chyba renesans), figur pełnokształtnych,  historycznych, popiersi, fantazy oraz dioram. Wszystkie kategorie podzielono na klasy: master, standard oraz junior.

Prezentacja Ilustrowała  tendencje podobne jak w Polsce: przeważały popiersia oraz figury w większych w skalach 60, 75 i 90 mm. (fot. Nr 4, 5, 6, 7). Daje to kolekcjonerom większe możliwości w ekspozycji detali, szczegółów czy realizmu sceny. Bardzo dobre rzeźby oraz malowanie. Często obok scenek lub dioram umieszczano reprodukcje obrazu historycznego lub starego zdjęcia (dla XIXw.), które były natchnieniem dla twórców. (fot nr 8, 9 )fot nr 5

Do perfekcji doszło malowanie figur. Szczególnie to obrazuje kategoria fantazy, gdzie artyści nie skrępowani realizmem historycznym,  dali upust swoim umiejętnością w studium malowaniu ciała, draperii itd. (fot nr 10, 11, 12, 13). W kategorii figurek płaskich królowały dioramy oraz obrazy eksponujące figurki w formie precyzyjnie malowanych miniatur umieszczanych na czarnym tle i oprawionych jak obraz (fot. Nr 14).

Dioramy w formie pudełek też przeszły ewolucję – nie tylko scena wewnątrz jest ważna ale i obudowa. Ilustruje to diorama bitwy pod Issos (Aleksander – Dariusz) Olega Sokruto, która została pomalowana i zakomponowana tak aby w całości stanowiła wolnostojący bibelot. (fot nr 15, 16).

Ogólnie kondycja figur historycznej u naszych sąsiadów ma się dobrze czego życzyłbym sobie u nas.

 

 

Piotr Kostka

Oddział Poznański Stowarzyszenia Miłośników Dawnej Broni i Barwy

Poznań, sierpień 2017

Galeria, ciąg dalszy:

 

275 Total Views 1 Views Today
Partnerzy

karta_logo_MNK_B

mwp

muzuem_lodz

wmwpozn

MuzeumWroclaw

logo Muz. Lub.-1

silkfencing